Header


Jutro wybieram się na wycieczkę. Procedury lotniskowe dotyczące substancji płynnych w bagażach podręcznych są bardzo ostre i bezwzględnie przestrzegane. Dla tych, którzy się orientują, nie jest nowością fakt, iż możemy zabrać ze sobą jedynie małe buteleczki (max 100ml) produktów płynnych i płyno-podobnych przechowywanych razem w przeźroczystym opakowaniu. Postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma produktami, które w takiej sytuacji są niezawodne.


Oto co znajduje się w mojej podróżnej "kosmetyczce":

1. Suchy szampon Batiste 50 ml (suchy szampon podczas krótkiej podróży to rzecz niesamowicie przydatna, nie tracimy czasu na mycie i układanie włosów, a w przeciągu sekundy stają się odświeżone i wyglądają jak świeżo umyte)
2. Krem BB Ziaja 50 ml (podczas podróży typowo rozrywkowej lubię czuć się na luzie, więc zamiast ciężkich podkładów stosuję łagodny i nawilżający krem BB)
3. Antyperspirant Garnier Neo 40 ml (mało kiedy można dostać dezodorant o pojemności nie większej niż 100ml, a więc Neo jest świetnym kompanem w podróży)
4. Antybakteryjny żel do rąk The Body Shop 60 ml (żel antybakteryjny staram się mieć zawsze przy sobie, gdyż ważne jest, aby dbać o higienę i przeciwdziałać zarazkom na dłoniach, szczególnie przydatny w sytuacji, gdy nie mamy gdzie umyć rąk)
5. Korektor pod oczy Essence Stay Natural 1,5 ml (gdy moje oczy następnego ranka w podróży są opuchnięte lub mam pod nimi cienie, to ten korektor pomaga mi zachować naturalny wygląd przykrywając jednocześnie te niedoskonałości)
6. Żel pod prysznic i balsam do ciała (hotelowe z poprzedniej podróży) po 30 ml 
7. Płyn Micelarny Ziaja przelany do buteleczki 100 ml
8. Mini pasta i szczoteczka do zębów
+ kosmetyki codziennego użytku tj mascara, puder itp.

Enjoy Your Trip :) 

(w miarę możliwości relacją z mojego wyjazdu będę dzielić się także na snapchacie i instagramie, follow me!)

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - kliknij tutaj!

Likes

Comments


Krok po kroku: 

1. Nakładam bazę pod makijaż, aby dłużej się utrzymał (baza wyrównuje także pory, więc buzia wygląda na bardziej świeżą i gładką).
2. Podkład (Revlon Colorstay 250 cera sucha/normalna) wklepuję za pomocą nawilżonej gąbeczki.
3. Pod oczy oraz nad usta nakładam korektor z Essence Stay Natural w jaśniutkim kolorze, aby rozświetlić te okolice.
4. Nakładam go również na powieki, stanowi wtedy bazę dla cieni.
5. Wszystko (oprócz powiek) utrwalam pudrem transparentnym (Makeup Revolution).
6. Pod kośćmi policzkowymi maluję najpierw grubszym pędzlem (Hakuro H54) linie bronzerem (W7 Honolulu), później dokładam produkt węższym pędzelkiem tworząc bardziej wyraziste linie do zewnątrz twarzy.
7. Wzdłuż kości policzkowych uśmiechając się nakładam róż (Lovely), zawierający drobinki, dzięki czemu niekonieczne jest już użycie rozświetlacza, a twarz wygląda na promienną.
8. Czas na oczy. Zewnętrzne kąciki i linię nad powieką ruchomą maluję ciemniejszym cieniem w kolorze takim trochę brąz-bordo, a wewnętrzną część powieki ruchomej i pod łukiem brwiowym zaznaczam jasnym cieniem w kolorze beżu, kolejnie blenduję granice, aby oko wyglądało naturalniej. Obszar pod okiem łączę czarnym cieniem z górną powieką. Następnie tuszuję rzęsy (Maybelline Illegal Length Fiber Extensions). Doczepiam te przepiękne rzęsy z H&M'u ! Aplikacja jest szybka, łatwa i przyjemna. Jeśli nigdy nie nakładałaś sztucznych rzęs - nie bój się tego spróbować. Należy najpierw bez kleju dopasować je do naszych naturalnych, a później powtórzyć czynność dokładnie tak samo, tylko z warstwą kleju dołączonego do opakowania. Klej absolutnie nie podrażnia oka, natomiast powinnyśmy najpierw, ze względów bezpieczeństwa, przeczytać skład, by upewnić się czy aby na pewno żaden składnik nas nie uczula. Kolejnym krokiem będzie zatarcie granicy między sztucznymi rzęsami a powieką, które zaleca się wykonać za pomocą eyelinera. Niekonieczne jest robienie wyjątkowych "skrzydełek", ponieważ sztuczne rzęsy już wystarczająco bardzo powiększają oko. A więc uwierzcie mi wystarczy zwykła, aby tylko w miarę prosta kreska, którą jednak nie trudno wykonać podążając za kształtem linii rzęs. 
9. Ostatnim krokiem w moim makijażu są usta. Tym razem spróbowałam wykonać na nich makijaż inspirowany Kylie Jenner, czyli obrysowanie naturalnego kształtu ust, delikatnie ponad ich naturalną linią, za pomocą ciemniejszej kredki (Essence 08 Red Blush) i wypełnienie środka nieco jaśniejszym odcieniem pomadki (Essence 12 Blush My Lips). 

Mam nadzieję, że taki chociaż pisany "tutorial" okaże się nieco przydatny i może któraś z Was się zainspiruje tym makijażem. :) Życzę Wam Miłego Wieczoru!

Likes

Comments


Zastanawiasz się jak poradzić sobie z suchymi ustami po zimie? Jest na to sposób.
Mam na myśli peeling cukrowy na usta. Możesz wykonać go sama w domu.




Przepis: 
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka miodu
- 1/2 łyżeczki mleka

Wymieszaj wszystkie składniki w małej miseczce i nałóż na usta. Rozsmaruj na nich całą miksturę palcem (pamiętaj, aby wcześniej umyć dłonie). Potrzymaj chwilę na ustach tak, by nawilżające właściwości mleka i miodu miały szansę zadziałać. Następnie zmyj wszystko wacikiem i nałóż dowolnie wybrany przez Ciebie balsam do ust lub pomadkę nawilżającą. 


Ostatnie zdjęcie pokazuje jak po wykonanym wcześniej peelingu prezentuje się na ustach pomadka Makeup Revolution kolor MYSTIFY.

Likes

Comments