Header

Na moim blogu w zakładce "kategorie" pojawiła się nowa pozycja: "Food & Health". To oznacza, że będę publikować teraz więcej postów związanych z tematyką zdrowego stylu życia oraz dążenia do pięknej sylwetki. Zauważyłam Wasze zainteresowanie tym tematem i stąd też wziął się pomysł na nową serię postów. Często pytacie mnie jak to robię, że utrzymuję szczupłą sylwetkę, czy stosuję jakąś dietę lub co ćwiczę. Powiem Wam całkiem szczerze, że do niedawna jeszcze nie potrafiłam odpowiadać na takie pytania. Mój tryb życia daleko odbiegał od słowa FIT. Jednym z moich noworocznych postanowień było to zmienić. W styczniu wykupiłam kartę członkowską na siłownię oraz stopniowo zmieniałam nawyki żywieniowe i nie tylko. Tym razem postanowiłam jednak nie męczyć się z żadną dietą lub intensywnymi ćwiczeniami. Zauważyłam w ciągu tych 4 miesięcy ogromną zmianę mojego ciała i samopoczucia. Nigdy nie należałam do osób otyłych. Moja waga nigdy nie przekroczyła 55 kg przy 170 cm wzrostu. Uważam, że to waga, która jest odpowiednia dla mojego wzrostu. Co zabawne, po zmianie stylu życia na bardziej zdrowy kilogramów mi nie ubyło. Ale cieszę się z tego, bo uwierzcie, że nie o to chodzi, by schudnąć. Zauważyłam poprawę stanu mojej skóry, włosów, paznokci i przede wszystkim ładniejszą sylwetkę. Wcześniej przy takiej samej wadze moje ciało nie było w ogóle umięśnione, nie miałam tzw. "kształtów". Teraz jednak zauważyłam, że to się zmieniło i widzę, że mam bardziej rozwinięte mięśnie i zarys kształtów. Oczywiście to nie jest jeszcze moja wymarzona sylwetka, ale nikt nie jest idealny. Nie można sugerować się zdjęciami pięknych, umięśnionych ludzi, którzy całe dnie spędzają na siłowni, jedzą tylko określoną ilość kalorii i nie mogą cieszyć się pełnią życia. W moim bowiem życiu jedzenie i przyjemność, którą dzięki niemu odczuwam, odgrywa ogromną rolę. Nie mogłabym odmówić sobie zjedzenia ulubionej pizzy lub sernika. I właśnie o to chodzi, aby utrzymywać balans między zdrowym trybem życia, a przyjemnością, którą sprawia nam jedzenie. Ja nie odmawiam sobie niczego. Nie mniej jednak zachowuję zdrowy rozsądek. Odstawiłam kilka rzeczy, które powodują problemy ze zdrowiem oraz utrudniają utrzymanie zgrabnej sylwetki. Taką rzeczą była coca cola i pepsi oraz inne napoje gazowane. To nie oznacza, że nie piję ich wcale, ale wybieram Colę Zero, gdy już od czasu do czasu mam ochotę na taki napój. Nie słodzę herbaty, chociaż tego nie robiłam nigdy. Nawet gdy piję herbatę z cytryną, wybieram miód do słodzenia. Ograniczyłam także spożycie ziemniaków. Wybieram dania, do których pasuje ryż, bądź kasza. Jeśli natomiast chodzi o ćwiczenia - uczęszczam na siłownię mniej więcej 2 razy w tygodniu. Wiem, szału nie ma, ale mi wystarcza, aby utrzymać formę. Wybieram przeważnie treningi zorganizowane, zamiast indywidualnych. Najczęściej jest to choreo step lub trening obwodowy. W taki sposób ćwiczenia przestają być nudne, a zaczynają być całkiem ciekawe i co najważniejsze motywujące.

Co myślicie o nowej serii wpisów "Food & Health"? Czy macie jakieś pytania? Np. odnośnie potraw lub ćwiczeń? Chętnie podzielę się przepisami, tylko dajcie mi znać! :) Życzę Wam miłego weekendu!

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - kliknij tutaj!

Likes

Comments