Laminowanie włosów w domu

Na wstępie chciałabym przeprosić za tak długi brak obecności tutaj na blogu. Przyznaję, że totalnie zaniedbałam to miejsce na rzecz obecności na Instagramie oraz działalności na swoim sklepie intetnetowym Inspoi.pl. Nie wiem, czy mogę w tym momencie obiecać powrót do regularnych postów na blogu, ale bardzo chciałabym bywać tutaj częściej.

Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat pewnego zabiegu na włosy, który możecie samodzielnie, w bardzo łatwy i szybki sposób, wykonać w domu. Ja jestem właśnie w trakcie realizacji swojego nowego planu pielęgnacji włosów, ponieważ zamierzam je zapuścić, tym razem tak na maxa.

W moim planie pielęgnacji przede wszystkim ustaliłam sobie równowagę PEH dla moich włosów (jeśli chcecie na tem temat dowiedzieć się więcej to koniecznie dajcie mi znać, a ja chętnie opowiem na czym to polega.) W związku z tym postanowiłam wykonać na swoich włosach zabieg, który bardzo przypomina fryzjerski zabieg keratynowego prostowania włosów. Mowa tu o zabiegu laminowania włosów, które daje efekty bardzo podobne do keratyny. Jedynie jest to efekt zdecydowanie bardziej krótkotrwały, ale mniej inwazyjny i obłędnie tani. Mogę porównać oba zabiegi, ponieważ już trzykrotnie miałam wykonywany zabieg prostowania keratynowego w salonach fryzjerskich i jak wiecie byłam z nich zadowolona. Jedynie zadowolony nie był mój portfel oraz zegarek (mowa tu o czasie). Keratyna zabiera nam około 3-4 godziny czasu (w zależności od długości i gęstości włosów) oraz kosztuje od 250 - 600 zł.

Wiadomo oczywiście jakie efekty możemy uzyskać przy obu zabiegach: domknięcie łusek włosa, wygładzenie, sypkość włosów, większy blask. Ja proponuję Wam zatem zabieg, który nie będzie kosztował Was więcej niż 5 zł. Będziecie potrzebować: miseczki, łyżki, opakowanie żelatyny, waszej ulubionej maski do włosów, przegotowanej wody, foliowego czepka do włosów lub zwykłej reklamówki, ręcznika oraz szczotki do włosów i suszarki.

A teraz dokładniejszy przepis:


- 2 łyżki żelatyny

- 4 łyżki ciepłej wody

- 2 łyżki ulubionej maski do włosów (dobrze jeśli jest to maska emolientowa)

Wszystko dokładnie mieszamy i myjemy dokładnie włosy szamponem oczyszczającym (powinien zawierać SLS, SLES). Po umyciu dokładnie osuszamy ręcznikiem włosy. Na takie lekko wilgotne włosy nakładamy naszą mieszankę laminującą. Dokładnie pokrywamy nią pasmo po paśmie, aby każdy kosmyk mój "napić" się tego naszego eliksiru. Moja wskazówka jest taka, aby ominąć skórę głowy. Wszystkie włosy wkładamy pod czepek foliowy (lub zwykłą reklamówkę) i otaczamy czepek ręcznikiem, aby izolował ciepło. Włączamy minutnik na 30 min i idziemy wypić kawę lub herbatę. Ważne jest, aby w tym czasie pozwolić sobie na chwilę relaksu. To ma być spa dla Waszych włosów i dla Was. Po upływie wyznaczonego czasu należy spłukać całą głowę letnią wodą. Nie powinna być ona zbyt gorąca, ani zbyt chłodna, po prostu taka przyjemna. Tego nie zmywamy już szamponem. Po prostu osuszamy ponownie włosy ręcznikiem, ale bardzo delikatnie. Teraz potrzebna będzie szczotka i suszarka. Należy przeczesując włosy szczotką wystylizować je przy użyciu suszarki i niezbyt gorącego nawiewu (ale też nie może być to chłodny nawiew). Ja używam w tym celu szczotki ze zbitym naturalnym włosiem dzika, która do moich włosów sprawdza się najlepiej. Właściwie nie muszę już wtedy prostować włosów, a one są idealne proste i gładkie. Możecie dowolnie wybierać szczotkę do stylizacja, w zależności od tego czy chcecie uzyskać efekt typowo prostych włosów, czy lekko odbitych od nasady i podkręconych. W tym celu lepiej sprawdzi się szczotka okrągła.

Wiem, że moje włosy nie wyglądają jeszcze idealnie, ale uwierzcie mi, że ja widzę ogromną poprawę po tym, co mi pozostało z włosów po porodzie, które wypadały mi garściami i żyły własnym życiem. :) Dzięki lepszej pielęgnacji i zrezygnowaniu z rozjaśniania moje włosy są w dużo lepszej kondycji, a taki zabieg laminowania włosów pomaga mi osiągnąć efekt tafli na włosach jak po wyjściu z salonu i do tego zabezpiecza moje włosy przed uszkodzeniami, zimną lub gorącą temperaturą i łamaniem.

Nie obiecuję, że osiągniecie podobny efekt po pierwszym zabiegu, ale w połączeniu z prawidłową pielęgnacją, dostosowaną do Waszego typu włosów taki zabieg raz na jakiś czas będzie świetną kuracją. Pamiętajcie, aby nie wykonywać laminowania częściej niż raz na 2 tygodnie, ponieważ może to spowodować przeproteinowanie Waszych włosów i spowoduje odwrotny efekt, włosy zaczną się puszyć.

Jeśli wykonacie ten zabieg u siebie koniecznie pochwalcie się efektami oznaczając mnie na Instagramie @moniquerehmus !


Zobacz jak przygotowuję mieszankę: https://vm.tiktok.com/ZMJcWVcjB/

  • beauty

Polubienia

Komentarze

Ewa,

Super sposób, kwestia czasu jak włosy będą zdrowe, błyszczące.

deco-deko.pl/
KaroIa,

Świetny patent na piękne wIosy

shilla.pl/opaski-do-wlosow